in ZE ŚWIATA

Jedni wąchają klej inni psie brzuchy i łapy

at
zapach-psa

Wafelki truskawkowe. Właśnie tak pachniały łapki mojej jamniczki, jak wafelki truskawkowe, zwłaszcza po nocy! Milena i Bezet są zgodni i uwalniają zapach biszkoptowy. Zdziwieni? Nie wąchaliscie nigdy opuszków swojego psa? Nie wierzę!

To zupełnie tak jak z disco polo i pudelkiem. Tego pierwszego nikt nie słucha a jakimś dziwnym trafem wszyscy słowa do tańczącej rudej znają a oczy zielone to po nocach się śnią. Pudelka nikt nie czyta, ale ploteczki o dziecku Siwiec i Lewandowskiej przy piwku się opowiada. Wiadomo. Z psimi łapami jest tak samo. Ba! Amerykanie na zapach psa a konkretniej jego łapek mają osobną nazwę – fritos Feets.

Za specyficzny zapach psa na łapkach odpowiadają rozkładające się „ciała” bakterii. Amerykanie mają Fritos Feet a Japończycy jakoś tak chyba wolą inne części psiego ciała.

Fellisimo -japońska firma – wprowadza do sprzedaży karty z wizerunkami futrzaków konkretniej psa i kota. Czworonożni eksponują na nich brzuszek. I cóż w tym dziwnego? A no to, że brzuszki pachną zwierzakiem… Jedziesz w delegacje, tęsknisz za szczękająca pociechą zabierasz ze sobą kartę a gdy nadejdzie szczyt rozpaczy zdrapujesz brzuszek jak los na loterii i wąchasz! Dziwne? Być może, ale gdyby nie było na to popytu pomysł pewnie by się nie narodził. Zestaw zawiera 7 pachnących kart i trzeba za niego zapłacić około 4 dolarów. Część środków ze sprzedaży trafi na konto fundacji, która zajmuje się bezdomnymi kotami.

To może jednak?