in DZIKA STRONA

Wsi spokojna Wsi różowa!

at
wsi-spokojna-wsi-wesola-wsi-rozowa

Podróżujesz w okresie letnim przez Polską piękną krainę i po iluś tam kilometrach dostrzegasz element wspólny dla każdej wsi – baloty,bale, walce ułożone na polu. Najczęściej w białej folii. To stały element krajobrazu jak krowy czy bociany. Jest, zauważasz, ale czy to Cię interesuje? Pewna Pani farmerka próbuje to zmienić. Jak? Sprawdzamy!

Zacznijmy jednak od początku. Czym tak właściwie są takie bale luźno leżące na polu. To nic innego jak forma przechowywania „sianokiszonki” dla wszelkiej maści przeżuwaczy – krów, koni. Folia odcina dopływ powietrza, jest wytrzymała chroni doskonale przed czynnikami atmosferycznymi, odporna jest na uszkodzenia mechaniczne i co najważniejsze jest przyjazna dla środowiska, można poddawać ją recyklingowi.
Ale ale! Na rynku rolniczym dostępne są nie tylko folie białe. Rolnicy korzystają również z tych w kolorze zielonym i czarnym. U dużym skrócie i uproszczeniu kolor folii zależy od pory roku. Wiosna i lato to czas gdy istotne jest by folia odbijała promienie uv i nie nagrzewały się przesadnie. Gdy słońca zaczyna ubywać zaczynamy stosować folie ciemniejsze. Gdy sianokiszonkę przechowuje się pod dachem kolor nie ma aż tak dużego znaczenia.
 mili-daje-okejke-1
Sianokiszonka nie jest stałym elementem krajobrazu wyłącznie w Polsce.  Katie Mitcham-Henry na farmie Suffolk stworzyła krajobraz niczym z fabryki pianek marshmallows! Wszędzie jest różowo! Jak się pewnie domyślacie w całej akcji chodzi o profilaktykę raka piersi. Mama farmerki zmarła na tę chorobą, gdy dziewczynka miała zaledwie 11 lat. Obecnie Katie ma lat 39 i za cel obrała sobie uświadamianie kobiet jak ważna jest samokontrola. Kobiety niestety nadal często trafiają do specjalisty gdy na skuteczną pomoc jest już za późno.
Nie jestem wstanie pokonać triathlonu, ani wspiąć się na Kilimandżaro. Jedyne co mogę zrobić to zasadzić zboże. Chciałabym, żeby każdy kto spojrzy na pole, zastanowił się, dlaczego na balotach są imiona i nazwiska osób – powiedziała Katie Mitcham-Henry.
Każdy kto stracił bliską osobę i chce wesprzeć Cancer Research UK może zakupić możliwość „udekorowania” balotu imieniem i nazwiskiem chorego, który przegrał walkę z rakiem. W tej chwili „sianokiszonek” jest 100, ale farmerka zapowiada, że będzie ich więcej.
Warto dodać, że nie jest to akcja nowa. Nieco mniej medialnie, ale z nie mniejszym rozmachem działają w tym samym celu rolnicy z Islandii. Producent folii Trioplast z każdej sprzedanej różowej rolki oddaje 1 euro na rzecz Fundacji.
Share: