in PAVAROTTI

Wózek Elodie Details – nie wszystko złoto co się świeci.

at
wozek-elodie-details-zloto-sie-swieci

Elodie Details – podziwiałam jeszcze przed ciążą za design. Minimalistyczny, delikatny, wyszukany no po prostu piękny! I trochę się przejechałam! Trochę bardzo! Chciałoby się powiedzieć – ładna miska jeść nie daje…

Swego czasu w naszym domu stały cztery wózki. Jednym z nich był klasyk od Elodie Details. Bardzo podobał się tacie wiec zakupił. Po kilku dniach u drzwi naszych stanął kurier z przesyłka.

Otwieramy i wielkie wow! Majstersztyk jeśli o wykończenie chodzi. Zdecydowanie widać, za co płaci się ten tysiąc złotych – a jak na spacerówkę to nie jest znów tak mało. Najbardziej urzekły mnie rączki. Skórzane z pięknymi przeszysciami, bardzo miłe w dotyku. Wielka budka z mnóstwem kombinacji też była na duży plus. Wiecie, zasłanianie pieluchą gdy słońce swieci to taki sobie pomysł… sauna gwarantowana. Kieszonka na telefon czy portfel, okienko przez które można podejrzeć dziecko, osłonki na pasy, regulacja podnóżka, regulacja porcja aż do leżenia wszystko pico bello!

Na pierwszy rzut oka. Gdy wózek przestał stać a zaczął być użytkowany zaczęły się schody. Już od rozkładania zaczynajac. To nie jest najłatwiejsza czynność, a jeśli masz dziecko na rękach pewnie często bedziesz wzywać motylą nogę…

Kosz pod wózkiem za wiele nie zmieści a i dostęp do niego jest mocno utrudniony. To można jednak przeżyć.

Wiktor od urodzenia woził się w Bugaboo i przejście na Elodie Details było bardzo bolesne. To tak jakby przesiąść się z całkiem fajnego Audi do komunikacji miejskiej. Generalnie się da, ale co się namarudzisz to twoje.

W moim odczuciu prowadzenie i amortyzacja w Elodie Details to czysty koszmar. Te stukoczace koła nawet na nawierzchni gładkiej jak lustro doprowadzały mnie do szewskiej pasji a Wiktorowi utrudniały zasypianie. Podbijanie wózka to jak Yeti… każdy o nim słyszał nikt nie widział.

Trafił nam się felerny egzemplarz? Swego czasu zaczepilam w sklepie dziewczynę z nowsza wersja Elodie Details To co mi powiedziała na jego temat wydało mi się jednoznaczne: dobrze, że są chodliwe na OLX…

Być może jest to wózek typowo miejski żeby nie powiedzieć „na niedziele po galerii” ale my szukamy czegoś zdecydowanie innego.