ZDROWIE

Weterynaryjne banki krwi – twój pupil może pomóc

by Kasia-
weterynaryjne-banki-krwi

Weterynaryjne banki krwi? Pomyślelibyście kiedyś o czymś podobnym? Ja też nie dopóki na szklanym ekranie nie zobaczyłam programu z weterynarzami w roli głównej, którzy ratowali śmiertelnie chorego kota. Jedyne lekarstwo? Transfuzja.

Krew jest absolutnie najcenniejszym darem jaki możemy ofiarować drugiemu człowiekowi, ale „ludzkie” banki krwi świecą pustkami, jeszcze chyba nie zdażyło się tak aby pracownicy centrum krwiodawstwa narzekali na klęskę urodzaju. Co więc mówić o zwierzętach, w weterynaryjnych bankach krwi musi hulać wiatr niczym w głowach niektórych polityków. A jednak…

Świadomość właścicieli zwierząt jest coraz większa, a wyznawanie zasady, że karma wraca to nie najgorszy pomysł. Nie ma konkretnej daty powstania pierwszego banku krwi weterynaryjnej, ale szacuje się że było to około roku 1996. W Polsce pierwsza taka placówka powstała w roku 2003 z inicjatywy dwóch lekarzy weterynarii: Jerzego Kemilewa i Roberta Marczaka. „Inspiracją” był Miluś, biszkoptowy labrador zmagający się z hemofilią. Aby uratować mu życie, niezbędna okazała się transfuzja krwi.

Labrador przeżył a lekarze dostrzegli jak duży problem stanowi deficyt zwierzęcych banków krwi. I tak powstał chyba najbardziej znany Weterynaryjny Bank Krwi imienia Milusia.
zrzut-ekranu-2016-10-12-o-11-28-36Aktualnie na terenie naszego kraju działa kilkanaście jednostek pobierających i magazynujących krew. Każdego roku przybywają kolejne – warunkiem jest aby na swoim terenie miały przynajmniej 12 stałych dawców. Lekarze mają stały dostęp do następujących produktów:
-krew pełna świeża
-krew pełna przechowywana
-osocze
-koncentrat czerwonokrwinkowy
-krioprecypitat
-surowica

Milena niestety nie spełnia warunków, które kwalifikowałyby ją do oddania krwi. Za to mam nadzieję, że Bezet w przyszłym roku wskoczy w widełki, bo nadaje się do tego idealnie. Jest psem zdrowym jak byk i aktywnym jak małe dziecko po przespanej nocy i dodatkowo jest bajecznie spokojny u weterynarza. Za głaskanie za uchem da sobie wsadzić 35 wenflonów i pobrać całą krew. A jakie są te widełki?

DLA PSA
-waga minimum 26 kilogramów ( do tego właśnie musimy dobić z Bezetem)
-zdrowy
-wiek pomiędzy 10 miesięcy a 7 lat
-regularnie odrobaczany, szczepiony, i zabezpieczony przed kleszczami oraz pchłami

DLA KOTA
– waga minimum 4 kilogramy
-zdrowy
-wiek pomiędzy 10 miesięcy a 7 lat
-nie wychodzący z domu
-wolny od FIV i FeLV
-regularnie odrobaczany i szczepiony

Pierwsze badanie – kwalifikujące obejmuje określenie grupy krwi, badanie w kierunku HB i BART, za każdym razem krew badana jest morfologicznie, biochemicznie i pod kątem groźnych chorób. Oddanie krwi jest dla psiaka lub kota bezbolesne, cała procedura trwa około 20 minut a cenne lekarstwo pobierane jest z tętnicy szyjnej – właściciel może być cały czas obecny przy pupilu! Przed zabiegiem nie stresujemy zwierzaka, powinien mieć stały dostęp do wody a lekki posiłek zjada nie później niż cztery godziny przed wizytą u lekarza.

W zależności od kliniki/placówki na zwierzęta i ich właścicieli czekają różne benefity w postaci specjalnych obroży, karmy wysokoenergetycznej, pakietu bezpłatnych szczepień, okresowo preparatów przeciwkleszczowych. Dobrą praktyką jest, aby dawca związał się z placówką pobierającą krew na minimum rok i pojawił się w gabinecie od 6 do 10 razy.

Na koniec kilka istotnych faktów, kiedy zwierzę może BEZPIECZNIE oddawać krew

7 dniach od szczepienia przeciwko chorobom zakaźnym
7 dniach od szczepienia przeciwko wściekliźnie
7 dniach od zakończenia odrobaczania
10 dniach od drobnych zabiegów chirurgicznych
2 tygodniach po zaprzestaniu przyjmowania antybiotyków
2 tygodniach od pełnego wyleczenia ostrych chorób (np. układu pokarmowego, moczowego, oddechowego)
2 miesiącach od wyleczenia chorób zapalnych i uczuleniowych skóry, ostrych stanów uczuleniowych
2 miesiącach od operacji
6 miesiącach po przetoczeniu krwi i jej składników
6 miesiącach od całkowitego wyleczenia z babeszjozy

Źródło:
KREW DLA PSA