in Bez kategorii

Święte krowy – dlaczego tak właściwie są święte?

at
swiete-krowy-dlaczego-wlasciwie-sa-swiete

Święte krowy ! Zdążą Ci się rzucić takim tekstem? A no na pewno się zdaża czy to podczas jazdy samochodem, czy w sklepie czy w czasie spaceru. A czy zastanawialiście się skąd się te święte krowy wzięły? Odpowiadamy!

Święte krowy. Indie. Wierzenia. Gusła. W którymś kościele coś dzwoni, ale jeszcze nie wiesz co. Mój tata swego czasu często pokonywał trasę Gdańsk – Turda (Rumunia) i bardzo często dostawałam zdjęcia krów w najmniej oczekiwanych miejscach. A to siedziała sobie na rondzie a to podpierała znak drogowy a to zastrajkowała na pasach i dla nikogo nie było to szokującym widokiem. Tata czuł się trochę jak w Indiach. Bo tam to hulaj dusza piekła nie ma zdaje się, że krowy tak myślą.

Trochę mają ku temu powody. Gandhi powiedział kiedyś: „Ochrona krów to dar hinduizmu dla świata. Hinduizm będzie żył tak długo, dopóki będą żyć hinduiści chroniący krowy.” Kryszna znany z hinduizmu dzieciństwo miał spędzić w otoczeniu krów jako mały pastuszek. Rownież z hinduizmu znamy siedem matek człowieka a wśród nich pojawia się krowa. Nie tylko ofiarowuje cenne mleko, które dba nie tylko o fizyczność, ale rownież o umysł! Ba! Z wytworu jelit nawet chaty budowano a wysuszone odchody stanowią doskonały materiał opałowy. Samo dobro, które trzeba chronić!

Wersję o matce krowie jestem sobie w stanie jakoś tam wyobrazić. Nieco ciężej jest z wedyzmem, który przedstawia krowę nie tylko jako dobrą matkę, ale też symbol kosmiczny. Ichnie księgi mówią, że oprócz sklepienia niebieskiego na firmamencie znajduje się krowa niebiańska, której dziećmi, czyli cielętami, są Słońce i Księżyc. W takim ujęciu blask pochodzący od ciał niebieskich uznawany był za mleko. Okeeej.

Jako miłośniczka krów przyjmuje wszystkie teorie byleby żyło im się dobrze. To też nie jest tak, że krowy w Indiach są ponad prawem, ale należy traktować je z szacunkiem i roztaczać nad nimi parasol ochronny. I tu dochodzimy do kontrowersyjnego tematu jedzenia mięsa.

W Indiach obowiązuje coś takiego jak kasty. Na 450 kast około 119 posiada zezwolenie na oficjalne spożywanie mięsa wołowego. Gotowi na paradoks? Według amerykańskich danych w ubiegłym roku to właśnie Indie wyeksportowały najwiecej mięsa wołowego! Jakim cudem? Wołowina na eksport to tak w zasadzie wyrób „czekoladopodobny” pochodzący od bawołów wodnych. Twardy i zdecydowanie gorszej jakości. Jednak cena robi swoje.

W Polsce i innych krajach zachodnich dość powszechne są schroniska dla psów czy kotów. W Indiach pod opieke schroniska nie rzadko trafiają krowy. Niektóre źródła podają, że pod koniec lat 80-tych było ich aż trzy tysiące!

Apropo schronisk swego czasu pewien Anglik wszedł w posiadanie gospodarstwa liczącego 63 krowy. Ze względu na swoje przekonania nie był w stanie prowadzić rodzinnego biznesu. Nie miał serca wywozić krów na rzeź wiec oddał całe stado do schroniska a sam przekształcił gospodarkę w kierunku produkcji warzyw ekologicznych…

Nie od dziś wiadomo, że karma wraca. Hinduiści przekonują, że jeśli zabijesz krowę lub w jakikolwiek inny sposób ją skrzywdzisz to ona w następnym wcieleniu Cię zeżre ot tak bez pardonu. Warto tak ryzykować?