GADŻETY

Psysypiam – czyli mata idealna istnieje?

by Kasia-
psysypiam-czyli-mata-idealna-istnieje

Psysypiam. Znacie tę markę? Nie? Czas nadrobić zaległości! Od miesiąca jesteśmy w posiadaniu maty od Kasi i Kamili i to już czas na małe podsumowanie.

Ot mata jak mata wydawać by się mogło. Grunt by jakoś wygladała i by po nerkach nie ciągnęło. No nie. Ja zawsze miałam co do maty trochę inne wymagania. Musiała być przede wszystkim wygodna dla psa i łatwa w czyszczeniu. I w miarę duża.

Duża by Bezet mógł się rozłożyć w pełni. I duża by Majlis przyniosła cały swój dobytek, bo musicie wiedzieć że u nas legowisko odkupywane jest rotacyjnie a style spania są różne.

I tak oto do naszego teamu dołączyły owocki od psysypiam. Pierwsze co to wzór jakiego nigdzie indziej nie widziałam! Wyrazisty, ale nie pstrokaty. Ten róż na dole… No stworzony dla królowej! Od momentu rozpakowania zaczęła się walka… było to do przewidzenia.

Dziś legowisko leży w salonie. W strefie chilloutu czyli pomiędzy szafką na książki a kanapą. Mimo sąsiadowania z kącikiem Wiksa stale któreś futro tam leży. Apropo Wiksa. Gdy pojawią się nowe wzory – czarno białe bierzemy od razu! Fajnie amortyzuje, ale nadal jest twarda i wspomaga rozwój młodzieńca – jak powiedział nasz fizjoterapeuta nie ma nic gorszego niż miękkie pluszowe maty. I rzeczywiście widzę, że leżenie na twardym super na Wiktora działa! Docenia to rownież nasz pediatra. Mata często towarzyszy nam w łazience, dobrze izoluje od kafelek i młody owocami jest zainteresowany.

Powiecie gdzie psy i gdzie dziecko na jednej macie. Obserwując nas pewnie zauważyliście, że nie jesteśmy najbardziej sterylną rodziną świata i póki co bardzo nam sie to sprawdza. A mata czyści się ultraszybko! Włosy które znikają w mgnieniu oka… lubię to. Kiedy wiem, że Wiksio będzie z niej korzystał wjeżdża gąbeczka nasączona gorąca wodą i po sprawie. No i nie mamy w zwyczaju lizać ani całować maty… także ten.

Wróćmy jednak do zastosowania psiego. Bo Wiktorowe to zdecydowanie przecież rzadziej. Sprawdziliśmy ją w plenerze – wygodna bo nic się jej nie czepia! Jedno strzepnięcie i voila! Składa się jak kocyk więc zajmuje mało miejsca a jeśli dużo z psiakiem podróżujecie to wygodne rozwiazanie. Na jogę na plaży też się nada!

Psysypiam to dla nas numer jeden! Fajna opcja na nadchodzące Święta i fajny pomysł na prezent dla psioluba.

  • Psysypiam

Share: