PORADY, ZDROWIE

Omijaj asfalt wybierz trawę! Czyli chronimy poduszki latem!

by Kasia-
poparzenie-poduszek-lap

Poparzenie poduszek łap – temat troszkę mam wrażenie omijany. O pielęgnacji psich łapek mówi się dość szeroko i często w okresie zimowym gdy drogi pokrywa gruba warstwa soli i innych bliżej nieznanych związków. O poparzeniach nieco rzadziej, a zdażają się niestety dość często.

Psia łapa to trochę taki „mózg przy ziemi” dostarcza psu wielu informacji, dba o jego bezpieczeństwo. Opuszki pełnią przedewszystkim funkcje ochronną. Mają działanie amortyzacyjne a także chronią stawy i kości. Opuszki dostarczają informacji o rodzaju podłoża na jakie zwierze wchodzi, zapewniają termoregulację i zatrzymują ciepło.

To naprawdę ważny element psiej anatomii, o który powinnismy dbać przez cały rok. Zimą wyraźnie widzimy zagrożenia. Sól, chemia, piasek. Latem wszystko wydaje się być łatwiejsze i prostsze. Ale zło czai się wszędzie.

Polska to jeszcze nie Afryka, ale tegoroczna wiosna dobitnie pokazuje, że i u nas potrafi być ciepło.  W miejskiej dżungli chodniki, kostka, asfalt nagrzewają się błyskawicznie do mało przyjemnych temperatur. My tego szczególnie nie odczuwamy bo raczej mało kto z nas bawi się w Cejrowskiego i podąża przez świat boso. Psy zasadniczo wyjścia nie mają. I oparzenia stają się faktem.

Nie zawsze da się iść tylko w stronę słońca po trawniku. W dalekiej Hiszpanii swego czasu policja włączyła się w uświadamianie właścicieli czworonogów o tym problemie. My zakładamy laczki i idziemy często nie myśląc o tym jak nagrzany jest asfalt. Policjanci radzili aby przyłożyć do podłoża zewnętrzna część ręki, jeśli po 5 sekundach nie czuliśmy dyskomfortu można iść.

Poparzenia poduszek to bardzo upierdliwe „schorzenie” bo długotrwałe i ciężkie w leczeniu. Niejednokrotnie łączy się z założeniem kołnierza by pacjent mógł dojść do siebie a nie pogłębiać problem.

Przed wyjściem w upalny dzień można psiakowi posmarować łapy wazeliną, ale w specjalistycznych sklepach groomerskich – rownież w Polsce znajdziemy preparaty do ochrony łap.

Jednym z nich jest wdzięcznie brzmiący Hery Soin Des Coussinets. To preparat zamknięty w butelce przypominającej te od antyperspirantów. Przeznaczony dla psów, które trenują agility, myśliwskich, tych które chodzą po górach a także dla statystycznego Azora na upały. Specjalna formuła tworzy coś na wzór „podeszwy w płynie”.

A dodatek gliceryny utrzymuje elastyczność opuszek i zapobiega ich pękaniu. Przez 10-15 dni psie poduszki smarujemy każdego dnia. Po tym czasie niezbędna jest dawka przypominajaca 2-3 razy w tygodniu. Przez 1-2 minuty macie czas na tulenie na rękach bo psiak nie powinien w tym czasie chodzić, ani lizać łap.

Cena? Zdecydowanie niższa niż kosztu ewentualnego leczenia, w zależności od sklepu od 30 do 45 zł.

Share: