ZE ŚWIATA

Pies dla seniora – a ty jak to widzisz?

by Kasia-
pies-dla-seniora-a-widzisz

Pies dla seniora – czy to może się udać? A jeśli tak to jakiego psa wybrać? Na co zwrócić uwagę, jakie kwestie dokładnie przeanalizować kilkanaście razy?

Ostatnio albo w jakiejś telewizji, albo w jakimś radiu ktoś komuś dobierał psa. Konkretniej mądre głowy dobierały psy seniorom. Pies jako prezent na Dzień Babci i Dzień Dziadka. W tym miejscu chyba warto przypomnieć, że pies to nie bombonierka, ani ramka, ani nawet kula do kąpieli. Pies to żywe stworzenie, które nie powinno być prezentem. Pies zasługuje na miano członka rodziny a nie na określanie go per rzecz.

Pies dla seniora – czy to może się udać? Taka myśl przeszła mi przez głowę. Mądre głowy siedzące w temacie takiego scenariusza nie wykluczały. Jednak w rozmowie nie sprecyzowano kogo mamy pod pojęciem senior/dziadek. Bo dziadkowie naszego syna mają po 50-parę lat, są aktywni zawodowo, ba! Nawet maratony biegowe na swoim koncie mają. Nie byle jakie bo z Tokio. Ale są też moi dziadkowie 80-letni, bardziej i mniej aktywni, bardziej i mniej schorowani. Dwie grupy – wciąż dziadkowie – różne potrzeby.

Młodzi dziadkowie poradzą sobie z wieloma aspektami, dlatego pod lupę weźmy kategorię 70 plus.

TEMPERAMENT MA ZNACZENIE

Temperament ma znaczenie, ale i siła, gabaryty. Moim dziadkom nie zrobiłabym tej niedźwiedziej przysługi w postaci podarku z Bezeta, ale już z Majlis nie byłby najmniejszego problemu. Ba! Dziadkowie bardzo chętnie goszczą u siebie Milenę. Bezio, też jest mile widziany, ale już spacer z nim jest praktycznie nie możliwy. Z utrzymaniem Mileny nie byłoby najmniejszego problemu gdyby sytuacja tego wymagała. Bezet sprawiłby, że wizyta na oddziale ortopedycznym byłaby „w najlepszym przypadku”. Dość jasnym jest, że większość dziadków nie poradzi sobie z psem typu husky czy owczarek niemiecki, ale już psy w typie pinchera czy jamnika są do opanowania.

GABARYTY

Ten punkt poniekąd związany jest z punktem wyżej. W małych mieszkaniach ciężko trzymać dużego psa, dużego psa (a w zasadzie każdego psa) trzeba solidnie wybiegać. Duży pies będzie jadł więcej co oznacza więcej karmy, cięższe karmy, większe fundusze na utrzymanie zwierzaka. ALE ALE. Nie zawsze mały pies to mały problem. Przez kilkanaście lat byłam właścicielką jamnika, przez ponad 15 lat znosiłam ją po schodach bo mieszkaliśmy na czwartym piętrze bez windy. Na takie aspekty również warto zwrócić uwagę.

KOSZTY

Portfel Polskiego emeryta nie jest niestety równie gruby jak portfel emeryta Niemieckiego. Dlatego też nie obdarowałabym dziadków na przykład buldożkiem. Nie od dziś wiadomo, że psiaki tej rasy dość często trafiają do gabinetów weterynaryjnych. Wymagają również sumiennej codziennej pielęgnacji by w tych gabinetach być jak najrzadziej. Dodajmy cenę jedzenia, szczepień, zabawek…

W RAZIE W

Swego czasu, w sumie to już kilka lat temu w Gdańsku przysiadł się do nas pan. Zapytał czy może Milenę pogłaskać. Mówił, że niedawno stracił swojego psa, ale z przyzwoitości kolejnego nie weźmie, bo wie, że dzieci są tak zajęte pracą, że w razie jego śmierci futrzakiem się nie zaopiekują. I dla mnie to postawa godna naśladowania. We dwoje jest raźniej, we dwoje, we troje jest cudnie, ale decydując się na powiększenie rodziny nie myśli się już tylko o sobie. Warto, trzeba pomyśleć o tym co stanie się gdy nas zabraknie.

Share: