GADŻETY, HIGH FASHION

Gdy pada psiaki się nudzą?

by Kasia-
pada-psiaki-sie-nudza

Cytując klasyka – czasem słońce, czasem deszcz. Nieuchronnie wchodzimy w czas gdy tego deszczu będzie jednak więcej. W domu pod kocykiem siedzi się miło, ale na spacer wyjść trzeba. Tylko co zrobić gdy w domu mamy deszczofoba? Mokro, zimno, fu gardzę! Można podejść do tematu serio, ale można też z lekkim przymrużeniem oka.

Ja w swoim niezbyt długim jeszcze życiu spotkałam się z dwoma typami psów deszczowych – kocham deszcz, kocham kałuże niech żyje życie oraz gardzę, śmierdzi mi futro, zgiń. Odpowiednio Bezet i Milena. Są jednak egzemplarze z kategorii drugiej, które do spacerów w deszczu można przekonać gadżetami. Nie będzie to łatwe, rzucona zostanie pogarda, ale można spróbować.

parasolki

Tak. Zdarzyło mi się dygać nad Mileną z parasolką, taką wielką ludzką parasolką. Pół biedy ja bo za wysoko od ziemi i tak nie odrosłam więc bardzo uciążliwe to nie było, a jak sąsiedzi patrzyli to inna sprawa. Pewnie nie lepiej by o mnie myśleli gdyby zobaczyli mnie z psią parasolką bo i takie dostępne są już w sprzedaży.

Jeśli problemem Waszego psa jest to, że coś tam leci z góry i to nie jest do zaakceptowania, ale już łapy mokre podłoże akceptują to może jest to rozwiązanie dla Was. Psie parasolki, które wyglądają jak smycz z anteną satelitarną kupicie już w wielu miejscach. Najtaniej pewnie u majfriendów.

płaszcze

Naginać z parasolką często jest niewygodnie, zwłaszcza jeśli Wasze trasy spacerowe przebiegają przez rozliczne krzaczory. Słabo jest też gdy wieje i parasolkę elegancko wywija i w ostateczności mokniecie elegancko. Więc może płacz? I się można nabijać, ale skoro taka firma jak Hurtta ma w swojej ofercie okrycia przeciwdeszczowe to coś musi być na rzeczy.

Wspominana już Hurtta wydaje mi się, że ma produkty takie najbardziej…psie? Lans – niekoniecznie. Wygoda, komfort i bezpieczeństwo jak najbardziej. Ich kombinezony są dość drogie, ale są oddychających tkanin, posiadają odblaski, chronią część łap i są regulowane. Nic tylko kupować sobie wodery do kompletu i czekać na deszcz. Ale są też propozycje na bardziej…miejski deszcz. Dla tych, dla których liczy się styl. Ot na przykład spójrzcie na propozycje Bark and GO lub Canine Kids Outfiters. Styl, szyk i klasa!

buty

Kalosze noszę! I się z tym obnoszę!Jest drużyna tych, którzy gardzą gdy na nich pada z góry, ale jakoś tam znoszą z godnością brodzenie w błocie i kałużach. Jest też opozycja. Niech leje na mnie z nieba, ale stopą nie tykam! I dla nich właśnie przygotowano specjalne buty. Nie będziemy się o kaloszach rozpisywać, odeślemy Was TUTAJ te które widzicie poniżej to kapitalne WagWear

Share: