in GADŻETY, ZE ŚWIATA

Obroże dla psich fashionistek – nasze top 5!

at
obroze-dla-psich-fashionistek-top-5

Pies to ma być pies a nie lalka/pluszak/zabawka niepotrzebne skreślić. Pełna zgoda, pies to ma być pies! Jednak są na tym świecie takie egzemplarze, które urodziły się po to by błyszczeć. Urodziły się po to by być szczekającą wersją Carrie Bradshaw. I jak tu się wyróżnić? Ubrankami? Można, ale zdecydowanie wygodniejsze są obroże.

Psia moda bazuje na ubrankach. Sukieneczki, kubraczki, kamizelki, buty. Nie jestem ich największym entuzjastą, niektóre rasy psów ich potrzebują to fakt, ale większość jest chyba średnio zadowolona. Obroże to temat zdecydowanie łatwiejszy do ogrania. Bo przecież i tak pies posiadać ją musi i tak.

Ty i pieseł lubicie błyszczeć? Ty i pieseł śledzicie najnowsze trendy? Ty i pieseł lubicie zwracać na siebie uwagę? Mamy dla Was kilka propozycji. Od minimalizmu przez totalny barok, ale zawsze funkcjonalnie i dla fashionistek!

Na pierwszy rzut Londyńska marka – Dogatella. Fason? Ultraklasyczny. Kolory? O Cię panie Boże! Czy widzieliście kiedyś złote lub srebrne obroże? Mam wrażenie, że czarne psy będą wyglądały w nich wyjątkowo spektakularnie. „Metaliczne” barwy niekoniecznie do Ciebie przemawiają? To może neony? Na wiosnę zawsze dobre. Obroże Dogatella wykonane są z delikatnej skóry i posiadają pozłacane elementy. Ceny startują od 49 funtów…




Hiro+Wolf to kolejna marka, która swoje korzenie ma w UK. Ja poznałam ich dzięki uroczemu Marcelowi rasy Corgi, który często nosi ich produkty. Właścicielki to Amy Fleuriot i Bee Friedmann. Panie inspiracje czerpią z dalekich podróży, głównie tych do Afryki Wschodniej. Obroże Hiro+Wolf to boho w nowoczesnym wydaniu. Produkty prezentowało między innymi GQ czy Elle. Ceny startują na poziomie 30 funtów. 




Co zrobisz jak nic nie zrobisz. Pastelowe, rozmyte barwy połączone ze złotem podbijają serca i trzeba się z tym pogodzić. Obroże Wool&Dogs nie dość, że wpisują się w „kolorystyczną” modę to jeszcze wykonane są z niespotykanego na rynku materiału jakim jest wełna. Marka podkreśla, że mamy do czynienia z produktem naturalnym, biodegradowalnym i nawet przeciwbakteryjnym! Sprzączki wykonane są z mosiądzu, nie rdzewieją i nie korodują. Wszystkie produkty wykonywane są ręcznie. Cena? Od 28 euro.



MiaCara czyli produkty dla miłośników totalnego minimalizmu, elegancji, klasy i oszczędnej formy. Marka jeśli chodzi o jakość produktów jest bezkompromisowa – tylko to co najlepsze, trudno się dziwić w końcu mamy do czynienia z Niemieckim poukładaniem i dyscypliną. Drużynę projektantów stanowią Jon Assink, Heike Brandt, Uta Cossmann, Regina Mola. Za ręczną robotę i skórę bydlęcą przyjdzie nam zapłacić minimum 70 euro.




Made in Italy! I jak to u Włochów jest przepych! Frida Firenze kieruje swoje produkty do właścicieli małych psiaków, ale obroże małe nie są, aż kipią od kamieni, złota i ćwieków. Za projekt odpowiada Tommaso Bencista Falomi, który nie ukrywa że Firda Firenze powinny nosić psy pewne siebie, z gwiazdorskimi zapędami. Cena…od 120 euro. Zdecydowanie powinien kierować swoje kroki na rosyjski rynek. Tam go pokochają!


Share: