in SCHRONISKOWCE, ZDROWIE

Adopcja niewidomego psa? O tym warto pamiętać!

at
niewidomy-pies

Niewidomy pies. Jak z nim żyć? Jak się z nim obchodzić? O czym nie można zapominać? Czy niewidomy pies przebywający w schronisku z góry powinien być skreślany? Jak wiadomo nie taki diabeł straszny jak go malują… więc rozwiejmy część watpliwości! A kilka może warto potwierdzić.

Z dużym politowaniem spoglądamy na psiaki bez łapek, głuche czy ślepe. A w większości przypadków czworonogi z tego typu dysfunkcjami radzą sobie w „życiu codziennym” doskonale. I zupełnie nie potrzebują współczucia a raczej drobnych gestów ułatwiających życie.

Niewidomy pies to nie jest temat którego nie da się nie ograć. Ba! Ślepota może spaść na każdego psiaka. Fakt – czworonogi nie są aż tak uzależnione od zmysłu jakim jest wzrok jak my człowieki. Częściej i bardziej polegają na zmysłach takich jak węch czy słuch czy wibrysy.

Gdy w domu ma pojawić się niewidomy pies warto chociaż na jakiś czas pohamować swoje zamiłowanie do majsterkowania i architektury wnętrz. Ledwo co psiak pozna nowe otoczenie setki razy obije się o stół i komodę denerwując się przy tym niemiłosiernie a ty już zmieniasz ustawienie – słaby pomysł. Minimalizm i porządek to wasi sprzymierzeńcy. Tobie mniejszy tryb chomika też wyjdzie na dobre. Dobrze by legowisko a także miska na jedzenie i picie miały swoje stałe miejsce to buduje poczucie bezpieczeństwa. Właściciele ślepych zwierząt zwracają dużą uwagę na „fakturowanie stref”. W kuchni marmury, w łazience kafle w pokojach różne dywany to zdecydowanie ułatwia orientację.

Kolejny aspekt na który zwracają uwagę właściciele niewidomych zwierząt – komendy. Kliker i smaczki waszym przyjacielem. Warto psiaka nauczyć nie tylko tych podstawowych jak siad czy waruj, ale dobrze popracować nad mniej standardowymi jak drzwi, schody czy ulica. Wysiłek włożony w ich naukę zaowocuje poczuciem bezpieczeństwa i Twoim i pupila. No właśnie…hasło poczucie bezpieczeństwa jest wymieniane bardzo często, bo o to głównie chodzi.

Psiak niewidomy w dużej mierze potrzebuje tylko i aż tego – bezpieczeństwa. Dlatego myśl o nim gdy wykonujesz proste czynności – gdy otwierasz drzwi rób to głośno by usłyszał w przeciwnym razie może nimi oberwać. Gdy bawisz się z dzieckiem nie podbiegaj znienacka do psa to może go wystraszyć. Gdy chcesz czegoś od psa najpierw zawołaj a nie „wyskakuj z łapami”.

Rutyna jest nie tylko sprzymierzeńcem młodych matek. Rutyna to także sprzymierzeniec niewidomych psów. Jasne, są egzemplarze, którym utrata wzroku wisi i dynda. Robią co chcą, robią jak chcą i generalnie dyktatorskie zapędy. Znakomita większość jednak woli iść na znany trawnik, na którym teoretycznie nic nie może zaskoczyć. Dobrze by nie był usiany krzakami, betonowymi śmietnikami i innymi atrakcjami.

Czy z niewidomym psem kończy się zabawa i zaczyna się tylko dreptanie na tę samą zieloną polankę? Nigdy w życiu! Gdy pies traci wzrok, zyskuje dodatkowe punkty do innych zmysłów. Zabawy węchowe powinny stać się teraz Waszą specjalnością! Nie dość, że dają duży fun to jeszcze niebywale pozytywnie męczą.

Nie przekonani? To może pies przewodnik dla niewidomego psa? Hoshi stał się niewidomy w wieku 11 lat, Zen jest od tego czasu jego oczami, jego przewodnikiem. Psiaki są nierozłączne i radzą sobie kapitalnie! Zobaczcie tylko!