ZDROWIE

Keep Fit! Miesiąc diety Majlis!

by Kasia-
keep-fit-miesiac-diety-majlis

Miesiąc minął pyk i nie ma! Zleciało szybciej niż się zapowiadało. Milena od miesiąca jest na diecie! Czy widać już efekty? Czy będziemy kontynuować proces? Z czego korzystamy?

Otyłość to choroba, która rozprzestrzenia się w zastraszajacym tempie. I niestety nie dotyczy już tylko ludzi, ale rownież zwierząt. Firma Banfield, która posiada sieć klinik weterynaryjnych w 42 stanach USA dostarczyła amerykańskim badaczom danych dotyczących nadwagi u zwierząt. Spośród 2,5 mln psów i 500 tysięcy kotów aż 33 procent miało nadwagę lub zmagało się z otyłością.

Są rasy psów, które nieco z góry obciążone są ryzykiem dodatkowych kilogramów. Mowa tu o labradorach, jamnikach, goldenach, beaglach czy bassetach. Nadwaga może być objawem problemów hormonalnych, ale jednak najcześciej to objaw „dobrej duszy” właściciela. Wiecie jak jest.

Teoretycznie kochanego ciała nigdy za wiele. Praktycznie nadmiaru kilogramów warto unikać, bo może nam zaserwować problemy zdrowotne w postaci cukrzycy, Zaburzenia rytmu serca, nadciśnienia, zwyrodnienie stawów i wiele wiele innych… no i nie ma co sie oszukiwać. Otyłość skraca życie.

Majlis nie jest otyła, ale ma kilka nadprogramowych kilogramów. Konkretnie trzy. Wydawać by się mogło drobnica, ale takiej drobnicy często najtrudniej się pozbyć.

Zanim przystąpiliśmy do diety a raczej zmiany stylu życia zrobiliśmy wycieczkę do weterynarza by sprawdzić czy dodatkowe warstwy tłuszczu nie wynikają na przykład z chorej tarczycy. Nie. Dodatkowe warstwy tłuszczu wynikają z miłości do jedzenia Majlis. Miłości niczym i nikim niepohamowanej.

Dostaliśmy zielone światło do odchudzania. Chociaż nie chciałabym tego odchudzaniem nazywać. Dostaliśmy zielone swiatło do zmiany nawyków. Milena jest smakoszem a ja jej tego nie utrudniałam. Mają z Bezetem dwa karmienia dziennie a pomiędzy nimi dostawali smaczki, które robiły pod względem kalorycznym za kolejne dwa posiłki. I się dziw człowieku, że waga do góry szybuje… Milena i Beś to też znani wymuszacze oraz złodziejaszki. I kolejny posiłek nam wpada. Basta! Trzeba było to ukrócić.

Silna wola… silna wola…

Silna wola była niezbędna. Gdy oczy proszą tak błagalnie bądź człowieku tym złym i nie daj. Na czas posiłków psy po prostu z nami nie przebywają. Wiksowi niestety nie idzie jeszcze wytłumaczyć, by nie dzielił się wszystkim z psami. To on jest tu najsłabszym ogniwem.

Karmę i jej ilośc dobraliśmy ze specjalistami z Belcando. Wybór padł na Belcando Finest Light.

Skład: świeże mięso drobiowe (30%), ryż; owies obrane (20%); skrobia ziemniaczana; wysuszone białko kaczki (8%); mąka owsiana, zhydrolizowana wątroba drobiowa (4%); mączka śledzia (5%); wytłok z winogron; drożdże piwne (2,5%); suszone strąki z chleba świętojańskiego; suszona masa buraczana; nasion chińskich (1,5%); fosforan diwapniowy; chlorek sodu; chlorek potasu; zioła (0,2% – liście pokrzywy, korzon gorzki, aglomerat, rumianek, koper włoski, kminek, jemioła, krwawnik, jeżyna); yucca

Chia nasiona
Naturalne mucyny wspomagają trawienie, zawierające 20% kwasów tłuszczowych Omega-3.

Orzechy owsiane
Wspomaga poczucie nasycenia bogatego w niezbędne kwasy tłuszczowe.

Z pyszną kaczką
Dla szczególnie wybrednych psów.

Składniki analityczne: białko gruboziarniste 19,5%, gruby tłuszcz 9%, popiół gruba 6,5%, włókno surowe 5%, wilgotność 10%, wapń 0,9%, fosfor 0,65%, sód 0,2%

Dodatki na kg: dodatki dietetyczne: witamina A 15 000 jm; witamina D3 500 jm; Witamina E 150 mg; Miedź (pentahydrat siarczanu miedzi) 17 mg; żelazo (siarczan żelaza) 200 mg; mangan (tlenek manganu) 40 mg; cynk (tlenek cynku) 150 mg; jod (jodek potasu) 2 mg; selen (selen sodu) 0,05 mg; lecytyna 1500 mg; naturalne ekstrakty o wysokiej zawartości witaminy E 48 mg

Jeśli chodzi o karmę nie wybrzydzają! Kulki wciągane są błyskawicznie, a same kulki są małe i dość aromatyczne – Bezet nie wybrzydza, ale Milena zdecydowanie woli te mniejszych gabarytów. Część wędruje do woreczka na smaczki, których używam w czasie spaceru. Cieżko mowić o urodzie kupy, ale pieseły robią ładne, bez sensacji. Sierść w doskonałej formie, gazów i bączków brak czyli mamy pełna akceptację!

Jedziemy z tematem dalej i mocno zastanawiam się nad karmą „rybną” która również piesełom bardzo do gustu przypadła a byłaby swego rodzaju urozmaiceniem bo kto chce non stop to samo jeść.
Karmę kupisz tutaj!

Jak powtarzają wszyscy trenerzy dieta to podstawa sukcesu. Zgadzamy się, ale bez ruchu się nię obędzie. Milena nie jest ospałym klockiem o co to to nie. Mimo to nie wrzuciłam jej i siebie od razu na głęboka wodę. Nie zapisaliśmy się na ultramaraton. Najpierw 2-3 razy w tygodniu 5-7km trucht. W pozostałe dni wyłącznie szaleństwa z Bezetem i 2618252816 sprintów za piłka. Tylko i aż tyle wystarczyło by waga spadła z 11 do 10 kg. Gdy Majlis wychodziła ze schroniska ważyła 7 kg.

Oto i cały nasz sekret! Karma Belcando połączona z większą dawką ruchu i nie podjadaniem miedzy posiłkami. Dżemorki zostały ukrócone, ale wjechał sobotni cheat day.  Co ważne i co poradził nam specjalista – niech jedzenie serwuje tylko jedna osoba! W naszym przypadku drastyczna terapia nie jest potrzebna. Przed rozpoczęciem procesu odchudzania warto skonsultować się z lekarzem. Być może w Waszym przypadku klasyczne biegi będą zbyt dużym obciążeniem dla stawów a lepsza okaże się bieżnia wodna. Może problemy z wagą to nie tylko Twoje dobre serce, ale również problemy z tarczycą?

Share: