in ZE ŚWIATA

Kangury zawstydziły Volvo! Sprawiają, że auta dostają fisia!

at
kangury-zawstydzily-volvo-sprawiaja-ze-auta-dostaja-fisia

James Cook i sir Joseph Banks przemierzają Australię i badają dogłębnie teren, i tak oto pewnego dnia na swojej drodze napotykają na dziwne zwierzę. Pozycja prawie „na człowieka” długie tylne nogi, duża gracja… Od tubylca postanawiają się dowiedzieć się z czym mają do czynienia. Mieszkaniec odpowiada „kangaroo” co oznacza nic innego jak nie rozumiem. Cook przyjmuje to za nazwę bo pana przecież nie rozumie i tak oto zostaliśmy z kangurem. A co do kangura ma Volvo?

Liczby, statystki, wykresy, excell

Te urocze zwierzęta wcale nie są „daniem narodowym” w Australii( podobnie jak u nas żubry, chyba że liczyć do tego złoty nektar) ich regularną konsumpcję deklaruje 14 % badanych, tu przysmakiem jest vegemite, pasta którą smaruje się tosty. Zawartość tłuszczu w mięsie z kangura wynosi zaledwie 2 %, może się także pochwalić niską ilością cholesterolu. Te urocze stworzenie może osiagać nawet 2 metry wzrostu a jego waga przekroczyć 90 kilogramów, łącząc to z prędkością skakania ponad 60 km/h mamy solidny pocisk, którego nie chcemy spotkać na drodze, ale o to trudno bowiem w australii ich populacja liczy około 45 milionów.

Ale co ty chcesz od Volvo?

Od Volvo to ja bym chciała Zlatana! A koncern samochodowy nieco bardziej ambitnie chciałby wyeliminować wypadki śmiertelne z udziałem swoich samochodów do 2020 roku. I na przeszkodzie stanęły kangury własnie. Już w 2015 roku rozpoczęły się testy systemu Kangaroo Detection, który opierał się na wykorzystaniu radaru oraz kamery – miłośnikom marki znany z technologii City Safety. System niezależnie od pory dnia umożliwia wykrycie samochodów, rowerzystów, czy pieszych którzy biorą udział w ruchu drogowym. Kolejny krok to reagowanie na ruchy dzikich zwierząt. Jak? Potrzebne są dwa elementy w pierwszej kolejności jest to radar umieszczony na atrapie chłodnicy, który nieustannie skanuje drogę przed samochodem. Niezbędna jest również bardzo czuła kamera o wysokiej rozdzielczości, którą montuje się za przednią szybą. Po wykryciu dowolnego obiektu, system potrzebuje zaledwie 0,05 sekundy aby zareagować, np. automatycznie hamując. Przeciętna ludzka reakcja na zauważony na drodze obiekt to ok. 1,2 sekundy, a więc 24-krotnie dłużej.

Test łosia? Test kangura?

Volvo w Teście Łosia wypda wręcz rewelacyjnie. Polega on na przejechaniu samochodem slalomu pomiędzy słupkami z odpowiednią prędkością. Służy do testowania stabilności pojazdu podczas wykonywania gwałtownych manewrów. Łosie czesto pojawiają się na Szwedzkich drogach i często jedynym wyjściem jest zjazd na sąsiedni pas drogi. Jednak w australijskim rezerwacie specjalisci dość szybko przekonali się, że kangury to nie łosie. I system Kangaroo Detection ciężko będzie „skalibrować”. Inżynierowie Volvo zasyngalizowali, że czujniki nie radzą sobie z rozpoznawaniem torbacza podczas skoku co skutkuje opóźnionym czasem reakcji. Raz skaczą, raz są przy ziemi, a gdy już są w powietrzu przybierają dziwny kształt. Dlaczego cała sprawa spędza sen z powiek inżynierom z Volvo? Po pierwsze plan 2020 a po drugie… liczba zdarzeń drogowych z udziałem kangurów w Australii w 2017 roku to aż 20 000 przypadków.

Share: