POZA DOMEM

Czy istnieją naturalne metody odstraszania kleszczy?

by Kasia-
istnieja-naturalne-metody-odstraszania-kleszczy

Kleszcze. To temat, który serio spędza mi sen z powiek. Wiecznie wydaje mi się, że coś chodzi po Milenie, a pózniej przeskakuje na mnie i zaraz pożegnam się ze światem żywych. Z ankiety na Facebooku wiem, że dzięki Bogu to temat, który przeraża nie tylko mnie. Wspólny mianownik? Na każdego działa co innego w temacie ochrony. Gdy chemiczne rzeczy nie działają może warto skierować się w kierunku natury?

Sezon na kleszcze wystartował już jakiś czas temu. Chociaż nie jestem pewna czy w ogóle się skończył – ciepła zima to woda na młyn dla tych mało urodziwych pajęczaków. Mniejsza o oficjalny start sezonu. Są te gadziny i nie próżnują.

Przyznaję. W Gdańsku jest ich zdecydowanie mniej niż w Warszawie. Oj upodobały sobie stolice i okolice. I jak się okazuje, kleszcze coraz bardziej uodparniają się na naszą „broń” obroże, spot on, czy farmakologię. To może wspomaganie środkami naturalnymi?

Lawenda

Mam wrażenie, że to po aloesie kolejna roślina uniwersalna. Panaceum na wiele rzeczy. Rownież na kleszcze. W naszym nowym domu lawendy pojawiło się sporo, w ogrodzie głownie. Nie dość, że wyglada pięknie to wspomaga walkę z tymi pajęczakami. Olejek eteryczny zawarty w tej roślinie odstrasza kleszcze. Więc nie „mordujemy” osobnika tylko niejako zmuszamy go do odwrotu z naszej działki. No, ale przecież nie bedziecie chodzić z doniczką lawendy na spacer do parku. I nie musicie. Wystarczy zaopatrzyć się w dobry ETERYCZNY olejek lawendowy i ocet jabłkowy. Te dwa składniki wystarczą by stworzyć spray odstraszający, którym psikacie przed każdym wyjściem psiaka. Testowaliśmy! Na Bezecie sprawdził się umiarkowanie,na Milenie zdecydowanie lepiej!

WROTYCZ

Gdy byłam mniejsza ciepłe miesiące spędzaliśmy na RODOS -rodzinnych ogródkach działkowych- u dziadka. A dziadek przestrzeń w której siedzieliśmy miał obsadzoną żółtymi „kwiatkami” pamietam, że uwielbiałam dziobać ich miękkie główki. Po latach dowiedziałam się, że dobór ich nie był przypadkowy. Bowiem wrotycz całkiem nieźle odstrasza kleszcze. Istotne by wrotycz poddać obróbce. Najprościej zioła zaparzyć, przelać do atomizerów i psikac. Ot jak przy lawendzie.

OLEJ KOKOSOWY

Olej kokosowy genialnie sprawdza się w pielęgnacji psiego włosa, ale okazuje się, że może być rownież przydatny w odstraszaniu kleszczy. W jaki sposób? Wszystko przez kwas laurynowy w nim zawarty, to właśnie on odstrasza pajęczaki. Czy musimy nacierać całego psa? Nie, wystarczy zaaplikować go w „miejsca strategiczne” takie jak kark, zgięcia łap okolice ogona, okolice za uszami. Robimy to przed każdym spacerem. To patent szczególnie polecany psiakom z krótką sierścią.

CZYSTEK

Znam przynajmniej kilka osób, które wzbogaciły dietę swojego psa o czystek, ale znam przynajmniej kilkanaście osób które czystek stosują zewnętrznie by uchronić i siebie i psa przed kleszczami. Zapach czystka drażni naszych małych „bohaterów”. Podobnie jak u poprzedników przygotowujemy napar, buteleczkę z atomizerem i psikamy przed spacerem.

KOCIMIĘTKA

Koty ją kochają kleszcze nienawidzą! Kocimiętka zawiera neptalkon, którego nienawidzą kleszcze, ale rownież komary. Dlatego warto posadzić ją w ogrodzie zwłaszcza, że nie tylko działa, ale rownież cieszy oko.

Mimo iż alternatywne metody przedstawione powyżej są naturalne warto uważać przy ich aplikacji. By nie dostały się do oczu, uszu, nozdrzy bo mogą powodować podrażnienie.

Share: