GADŻETY, POZA DOMEM

Cukierek albo psikus! Top 5 kostiumowych trendów na Halloween

by Kasia-
halloween-kostiumy

Znicze wjechały do biedronki. W kalendarzach pojawił się październik zwany piździernikiem to znak, że czas najwyższy pomyśleć o przebraniach na Halloween. Nie obchodzisz tego świeta? Ja też nie, ale słodycze zamiast psikusa zawsze chętnie przygarnę. Dla tych którzy mogą i chcą się pobawić garść kostiumowych inspiracji!

Cudze chwalicie swego nie znacie i tym podobne teksty wjeżdżają przy okazji takich okazji jak Walentynki czy Halloween. Oczywista oczywistość, że to święto głownie dla handlu i usług. Przedsiębiorcy oglądają złotóweczki i dolary aż miło.

I dobrze. Jeśli komuś może być fajnie w życiu niech będzie. Halloween nie jest u nas jeszcze aż tak popularne jak w USA, ale z każdym rokiem obserwuje coraz większe hordy dzieciaków biegających po osiedlu w poszukiwaniu słodyczy. Są gotowe na wszystko… moja nieprzygotowana sąsiadka musiała zmierzyć się z jogurtem truskawkowym na drzwiach. Cóż nie od dziś wiadomo, że dzieci są bezlitosne.

Halloween to także fajny pretekst do imprezy dorosłych… a czasem jeśli mówimy o domówkach towarzyszą im psy. Dla nich rownież kostium mile widziany, jeśli nie protestuje, lubi się ubierać i wszystko jest wygodne i bezpieczne… czemu nie na tych kilkanaście minut ( obstawiam ze po dłuższym czasie pies zacznie sam rozbrajać kostium)

Przed Wami trendy na 2017 rok. Jest kilka stałych punktów, które pojawiają się zawsze a jest kilka „nowości”

Flamingi

W tym sezonie żadna szanowana impreza nie obędzie się bez flamingów. Nie i już! Tropikalne klimaty wjeżdżają wszędzie od ślubów przez chrzty po wieczory panieńskie – wiem co mowię sama miałam. Flamingi może nie są najbardziej strasznymi stworami, ale kto by się tym przejmował. Opcja minimum okulary – opcja maksimum wielki różowy ptak!

Jednorożce

Gdzieś tam u góry jakaś mała dziewczynka chyba dorwała się do władzy. Bo bajkowym różowym ptaszorom po piętach depcze jednorożec! Kolorowo, słodko i generalnie tęcza… Wampiry patrzą i łapią się za głowę…

Chcę być koniem!

Albo skunksem, albo tygrysem albo żyrafą… czyli transformacja psa w inny gatunek. Jestem przekonana, że w poprzednim wcieleniu Milena była kimś na miarę Napoleona żeby nie powiedzieć gorzej, ale równie dobrze mogła być królem puszczy albo królem sawanny. Tak czy siak stanowisko kierownicze.

Blisko natury

Pozostajemy na łonie natury. Jeśli nie chcesz psiaka przebrać za tygrysa to może za kwiatka? Wiem wiem, często urządza się podśmiechujki, że ktoś miał w przedszkolu rolę życia szumiące drzewo, ale dobrze je zagrać łatwo nie jest!

Wstrząśnięty nie zmieszany

Czy James Bond miał jakiegoś psa? Przyznaje szczerze, że nie śledzę jego poczynań wiec nie wiem, ale gdyby miał i gdyby obchodził Halloween to pomysł na przebranie jest! Pies martini! Szalenie łatwy w wykonaniu tylko nieco gorszy w użytkowaniu… bo cieżko sie położyć… napić… chodzić…

A jeśli to wszystko Ci nie pasuje i chcesz klasycznie – strasznie zawsze pozostają duchy i szkieletory.

wszystkie fotki pochodzą z serwisu: Pinterest.com

Share: