POZA DOMEM, ZE ŚWIATA

Gończy Polski – poznajmy się lepiej

by Kasia-
gonczy-polski-poznajmy-sie-lepiej

Moje marzenia nie są najbardziej wyszukane na świecie, chciałabym ze stodoły zrobić dom, mieć w nim wielkie okna, jeszcze większa kuchnię, uprawiać rzepak(chociaż w myśl nowej ustawy o gruntach rolnych faktycznie może pozostać w strefie marzeń) i posiadać całe stado zwierząt. Wśród nich na czołowej pozycji jest właśnie gończy polski. Piękny, majestatyczny, dostojny a jednocześnie tak bardzo przystępny, ale tak właściwie jak to jest posiadać psa tej rasy? O to zapytałam właścicielkę pięknej Negry, Agnieszkę Derlukiewicz -Tracz, która prowadzi hodowlę Mawroneiro.

Przyznaję, nigdy nie miałam do czynienia z psem rasowym z rodowodem prosto z hodowli. Mili jak powszechnie wiadomo swój rodowód ma w schronisku a jej poprzedniczka Sara, chociaż jamniczka to też spod ciemnej gwiazdy wyciągnięta. Bardzo szybko okazało się, że z Agnieszką jest mi po drodze.

Gończy Polski jak sama nazwa wskazuje jest naszą rodzimą rasą, występuje głównie na terenie Polski południowej. Swego czasu komuś pokazałam jego zdjęcia w zwrotce dostałam odpowiedź, że no to taki jamnik tylko, że na długich nogach i lepiej zbudowany. Czy to ujma dla gończego? Myślę, że nie bo podobnie jak gończe, jamniki wykazują zdolności myśliwskie i tropiące. Do czego zmierzam, a no do tego, że z polowaniami nie jest mi po drodze i obawiałam się, że Agnieszka opowie mi o nich szczegółowo. Na szczęście tak się nie stało. Negra nie jest zwierzęciem sprawdzonym użytkowo, a jej właścicielka nie należy do grona myśliwych dlatego do hodowli zgłaszają się głównie osoby pragnące psa do towarzystwa.
Mili podziwia-2
– Już przy pierwszej rozmowie, staram się wyczuć jaki może być przyszły właściciel. Zależy mi by były to osoby, które mają jakiekolwiek pojęcie o rasie, by byli świadomi na co się decydują, a nie tylko brali psa bo jest ładny. Wolę też, by były to osoby, które w swoim życiu, miały psa zwłaszcza bardziej aktywnego, z racji iż gończe wymagają osób bardziej doświadczonych. Zależy mi też by były to osoby preferujące aktywny tryb życia, które zagwarantują psu odpowiednią dawkę ruchu. A przede wszystkim zależy mi by były to osoby, które obdarzą psa ogromną miłością i będą traktować jak członka rodziny – mówi Agnieszka o potencjalnych nowych właścicielach.

Ok. Skoro już wiemy jaki powinien być ten właściciel idealny to powiedzmy, co dyskwalifikuje nas już na starcie. Komu mówimy stanowcze nie?

-Jeżeli ktoś zaczyna wypytywać o tak naprawdę mało istotne szczegóły np. czy pies gubi dużo sierści, bądź brudzi i podkreśla, że to dla niego problem, to automatycznie jest u mnie skreślony. Niestety skoro ktoś decyduje się na psa, to musi być przygotowany na sierść w domu, zwłaszcza przy tej rasie, a skoro dla kogoś to stanowi tak wielki problem, to boję się pomyśleć co będzie miał pies jak coś przeskrobie. Kolejnym typem są osoby, które chcą by psa wysyłać za granicę, w daleką podróż po kilka godzin, czy to samolotem czy innym środkiem transportu. Nie mam serca narażać malucha na takie stresy, pakując go w kontenerek i wysyłać na drugi koniec świata jak paczkę. Jeżeli komuś bardzo zależy, to potrafi się zorganizować tak by przyjechać osobiście odebrać malucha.Przenigdy nie oddałabym szczeniaka osobie, która miała by przedmiotowe podejście do sprawy, typu chce psa, obojętnie jaki byle by się na dzika nadawał. Będzie mieszkał w kojcu i chodził do lasu. Niestety to nie u mnie, ja szukam dla moich maluszków domów pełnych troski i miłości.

Wszędzie powtarzają nam by eksponować wyłącznie swoje zalety a wady jakoś tam pominąć. Jednak jeśli mówimy o właścicielach psów świadomych to nie sposób nie zapytać o wady tej rasy. Ma jakiekolwiek?

– Wypadający niemal cały rok włos potrafi być uciążliwy, zwłaszcza w okresach intensywnej wymiany sierści. Wymagają też dużo konsekwencji  – kiedy wyczują słabość właściciela, mogą stać się nieposłuszne, agresywne i niszczycielskie.

Jak wiadomo, wady zahaczają nie tylko o charakter i psychikę, ale również o ciało, nawet tak piękne. Wiemy, że jedne rasy maja problemy z czaszką inne z oddychaniem a jeszcze inne ze stawami jak to wygląda w przypadku gończych?

–  Gończe to ogólnie zdrowe psy, nie odnotowano typowych przypadłości u rasy. Nie wykazano również skłonności do chorób dziedzicznych. Dysplazja stawu biodrowego ich praktycznie nie dotyczy, a wady powiek zdarzają się bardzo rzadko.

Labradory to psiaki, które kochają wszystko co się rusza i nie rusza też, a pinczery to mali terroryści, o donośnym szczeku i całe osiedle wie, kiedy macie gości. Gończy wpada w jakiś „worek charakteru” czy nie da się go jasno sklasyfikować?

– W jednym z artykułów  znalazłam pewien wpis, który będzie dobrą odpowiedzią 🙂
Przyjaciel pies w numerze 4(78)/2005: „Cięty, wręcz ostry podczas polowań, w domu zamienia się w czułego pieszczocha. Mimo że wobec obcych okazuje nieufność, właścicielom poddaje się całkowicie. Chociaż jest urodzonym myśliwym, potrafi być wzorowym mieszkańcem wielkiego miasta. Czy można żądać więcej?”

Gończy Polski to francuski piesek, który potrzebuje wyszukanej diety czy może odkurzacz, który wciąga wszystko?

-Gończe to straszliwe łakomczuchy, więc trzeba uważać na pozostawione w domu pyszności, które są w ich zasięgu. Na spacerze też lubią zjeść jakieś „przysmaki”. Jeżeli chodzi o karmę, to jak przy każdym innym psie, odpowiedniej jakości karma i odpowiednia dawka zapewnią dobrą formę gończaka i piękną lśniącą sierść.

Kowalski przechodzi sito selekcji, jednak nie ma wcześniejszych doświadczeń z psami. Czy poradzi sobie z prowadzeniem gończego samodzielnie czy powinien wesprzeć się pomocą specjalisty?

– Gończe polskie to psy energiczne o bardzo silnie rozwiniętej pasji łowieckiej. Cechują się posłuszeństwem i rozwagą. Są bardzo inteligentne i przez to podatne na szkolenie ale wymagają odpowiedzialnego i konsekwentnego prowadzenia. Słabość właściciela może przyczynić się do nieposłuszeństwa i agresji. Gończe są bardzo oddane swojemu właścicielowi, czułe i wylewne oraz chętne do współpracy. Potrzebują dużo ruchu i właściwego żywienia. Służą im długie spacery i możliwość swobodnego wybiegania się. Osobom niedoświadczonym zalecam szkolenie pod okiem specjalisty, z uwagi iż gończe to sprytne bestie i wykorzystają każdą naszą, najmniejszą słabość.

A jeśli o szkoleniach mowa, kiedy je zacząć?

-Tak naprawdę im wcześniej tym lepiej. W momencie kiedy maluch skończy 3 miesiące, ma wszelkie niezbędne szczepienia i jest gotowy na styczność ze światem zewnętrznym, to trzeba zabierać go możliwie wszędzie i przyzwyczajać do różnych sytuacji. Jeżeli jesteśmy tylko w stanie skupić uwagę maluszka na sobie czy to zabawką, czy smakołykiem to zaczynamy naukę.

Na koniec pytanie niezbyt przyjemne, czy hodowcy przyjmują psiaki z powrotem jeśli coś pójdzie nie tak?

-Mam nadzieję, że taka sytuacja nigdy mnie nie spotka, ale w przypadku gdy właściciel z różnych powodów zdecydował by się „pozbyć” psa, to wolałabym by trafił z powrotem w moje ręce, gdzie poszukałabym mu nowego, odpowiedniego domu.

Negrę i Agnieszkę znajdziecie w internetach. Linki poniżej
WWW
INSTAGRAM
FACEBOOK