in Bez kategorii, ZDROWIE

Dlaczego picie wody z kałuży to kiepski pomysł?

at
dlaczego-picie-wody-kaluzy-kiepski-pomysl

Plask, plask, mlask. Kałuża. Po intensywnym spacerze i bieganiu jak oaza na pustyni. Daj mi się matko napić z kałuży! Noś matko ze sobą wodę, albo powstrzymaj nieco zapędy psiaka. Bo picie z kałuży to taki sobie pomysł. Chyba, że chcecie zaprzyjaźnić się z giardią. Wtedy droga wolna.

Zawsze, ale to zawsze szlag mnie trafiał jak Milena lub Bezet a wcześniej Sara wpadały na genialny pomysł by napić się wody z kałuży. Bóg jeden wie co w takiej kałuży jest. W okresie jesienno zimowym sypią ulice solami i inną chemią a wiosną i latem nie brakuje chętnych którzy przed klatką czy na RODOS myją samochody, ekipy dbające o porządek na klatkach schodowych też niejednokrotnie wiadra opróżniają na chodnik. Co Wam będe takie oczywiste rzeczy tłumaczyć.

W kałuży czai się nie tylko chemia. Też niestety choróbska. A konkretniej giardia. Czym jest? To nic innego jak pasożyt bytujący w układzie pokarmowym.

Jak dochodzi do zarażenia?

Tym uroczym pasożytem psiak może zarazić się w zasadzie wszędzie. Przy czym warto zaznaczyć, że na chorobę bardziej narażone są zwierzęta młode, które nie ukończyły jeszcze roku. Hodowle, schroniska czy nawet hotele dla czworonogów to „strefy zagrożone”. Wspominane picie wody z kałuży jest jedną z opcji przyjęcia pasożyta. Kolejna możliwości to kontakt ze skażonymi odchodami, czy to przez zjedzenie czy zwykle wytarzanie się w trawie! Dlatego tak istotne jest by sprzątać po pupilu! Nie dość, że wdepnięcie w kupę radosne i przyjemne nie jest to dla innych może być groźne.

Jak wykryć ?

Znakomita większość, bo ponad 90 procent psów to nosiciele bezobjawowi. Dlatego tak ważne są rutynowe badania kontrolne sprawdzające stan zdrowia czworonoga.

Objawy które towarzyszą giardii to:
-biegunka często w towarzystwie krwi lub śluzu
-wymioty
-zmiany skórne
-ostra charakterystyczna woń kału
Są też objawy, których w pierwszym momencie możemy nie zauważyć. Takie jak gorączka, bóle brzucha, wzdęcia, odwodnienie.

Wiemy już jakie mogą być objawy pasożyta, wiemy też że objawy mogą nie wystąpić. Jak wygląda diagnostyka? Zabieramy psiaka do doktorka i robimy badania, najlepiej na dwa fronty. Badania kału i badania krwi.

Badania kału najlepiej powtórzyć trzykrotnie, ponieważ, cysty wydalane są z organizmu okresowo. Powtórzenie badań da nam większą pewność. Pierwsza próbka może być „czysta” a już kolejna da nam potwierdzenie giardii. Około 3 tygodnie od zarażenia pojawiają się w krwi swoiste przeciwciała klasy M (100 procent zarażonych). Utrzymują się około 3 – 4 miesięcy. Przeciwciała klasy G możemy zaobserwować w połowie okresu ostrego. Gdy w próbce występują tylko te drugie mamy najprawdopodobniej do czynienia z fazą przewlekłą…lub ozdrowieńczą.

Jak leczyć?

Leczenie opiera się głównie na podawaniu leków przeciwpasożytniczych. Jeśli w domu jest więcej niż jedno zwierze dobrze by „leczeniu” poddały się wszystkie. W naszej szerokości geograficznej do stosowania dopuszczone są leki bazujące na fenbendazolu, febantelu, pyrantelu czy prazikwanetlu. Ciężkie nazwy nic nie mówiące laikowi. To metody chemiczne, weterynaryjne. Jednak w internecie na wszystko znajdziecie sposób naturalny. Również na przypadłość taką jaką jest giardia.

Sposobem na tego pasożyta może być coraz bardziej powszechny w naszych kuchniach olej kokosowy. Łyżeczka dziennie ma przepędzić z organizmu pasożyty a takze działać profilaktycznie. Działa pozytywnie na system immunologiczny, pomaga leczyć cukrzycę a także odbija się korzystnie na psim owłosieniu.

Na rynku dostępne są też preparaty ziołowe, których składniki pomagają zwalczać pasożyty. Możecie rownież sami „ukręcić” ziołowe mieszanki. Jednak warto pamiętać, że metody alternatywne nie są dla wszystkich zwierząt.

Rośliny które pomagają zwalczyć giardia to:
-wrotycz pospolity
-tymianek pospolity
-kłącza tataraku
-liście mięty pieprzowej
-liście orzecha włoskiego

Share: